Gdy Kazimierz Nowak…

Gdy Kazimierz Nowak…

Gdy Kazimierz Nowak przemierzał Afrykę, na etapach rowerowych wiózł 40 kg ekwipunku. Wliczając w to sztucer i amunicję. Jestem świeżo po lekturze jego dziennika (polecam!), a tak się składa że jutro wylatuję do Narviku na wyprawę rowerową (planowo ok. 1000 km). Dziś ostatecznie ogarnąłem i zważyłem ekwipunek. Wyszło 25 kg. Gdy załadowałem to na rower i przejechałem się kawałek, czuć było jak pracuje rama (alu). Akurat (tym razem) nie zabieram sztucera, ale muszę zabrać laptop (tak, muszę niestety). Same sakwy ważą kilka kg. Do tego jedzenie na kilka dni, ale dobre, żadnych zupek chińskich ani nawet liofilizatów, bardzo wygodne spanie, duży namiot, aparat, power bank, 7 kompletów bielizny, kurtka, polar, gaz, manierka… Myślę, że najgorszy będzie przejazd z Norwegii do Szwecji z powodu podjazdów. Masa mojego ekwipunku mnie przeraża, ale chyba mieści się w normie… #rower #podroze

Comments are closed.