Browsed by
Miesiąc: Wrzesień 2020

Bangkok – mój pierwszy…

Bangkok – mój pierwszy…

Bangkok – mój pierwszy kontakt z Azją. Do dziś pamiętam mój dwudniowy pobyt w tym mieście po drodze do Australii w 2010 roku. Niewiele wtedy wiedziałem o Azji. Dość przypadkowo wybrałem to miasto. Niemniej już od wyjścia z samolotu byłem mega podekscytowany. Leciałem w grudniu jak w Europie była już sroga zima. W Bangkoku jak zwykle upał i wysoka wilgotność. Pamiętam niesamowite ogromne lotnisko Suvarnabhumi, palmy za oknami i komunikaty po tajsku. Pamiętam stres jak wyciągałem kasę z bankomatu i…

Read More Read More

Moskwa – the future is chyba…

Moskwa – the future is chyba…

Moskwa – the future is chyba now? Tak prezentuje się widok spod Dworca Kijowskiego w stronę wschodnią. Z obowiązkowym olbrzymim korkiem, współczesnym symbolem stolicy Rosji. Kiedyś publikowałem opowieść o mieszkającej w pobliżu pani Innie. Żyje w Moskwie od dziewięćdziesięciu lat – chodziła tą ulicą, kiedy wznosiły się wokół niej robotnicze kamienice, kiedy bombardowali ją naziści, kiedy komuniści budowali pobliski socreal, a teraz patrzy na jakieś kosmiczne wieżowce, wyjęte wprost z dawnej powieści science fiction. Ciekawe, co musi przeżywać. Ciekawe, co…

Read More Read More

Mireczki drogie! Aktualnie…

Mireczki drogie! Aktualnie…

Mireczki drogie! Aktualnie cisnę od rana do wieczora na dwa etaty, żeby zarobić na wkład początkowy dla swojej firmy. Skutkuje to tym, że z niebieskim spotykam się na spanie w łóżeczku. Tęsknie za nim jak cholera i chciałabym nas zabrać chociaż na parę dni w jakieś fajne miejsce w polskich górach. Szukam czegoś co nie pochłonie za wiele wydatków, pozwoli mi spędzić z nim czas… (zasługujemy, sam też bardzo dużo pracuje, gotuje mi i dba żebym nie padła!) Górskie widoki,…

Read More Read More

Od dziś zaczynam 43 rok…

Od dziś zaczynam 43 rok…

Od dziś zaczynam 43 rok życia… Trochę smutek, bo mocno czuję upływ czasu… Ale przynajmniej zacząłem wreszcie podróżować. W tym roku tylko po kraju, z wiadomych powodów, ale w przyszłym chciałbym wrócić do Norwegii, którą wspominam najlepiej. Dobrze było by do tego czasu znaleźć towarzysza podróży, bo samemu nie bardzo. Weźmy namioty i zgubmy się gdzieś daleko. #pokazmorde #teczowepaski #podroze

Całkiem przyjemnie pograć…

Całkiem przyjemnie pograć…

Całkiem przyjemnie pograć sobie na pustej plaży na dobrze grajacym pianine. Jest to już trzecie z kolei pianino na tej plaży. Piano Radical Bay Florence Bay QLD 4819 https://maps.app.goo.gl/K4FBvNRTsxqG6VHGA #australia #podroze #plaza #wakacje #muzyka

@rudeiczarne: Mireczki,…

@rudeiczarne: Mireczki,…

@rudeiczarne: Mireczki, pijcie z nami szampana!!! Ledwo wpadliśmy do Polski podekscytowani naszym awansem do 2-go etapu Turystycznych Mistrzostw Blogerów, gdzie będziemy promować nasze rodzinne Podkarpacie, a wczoraj spłynęła do nas jeszcze kolejna MEGA wiadomość. Możemy już oficjalnie potwierdzić, że nasz film o Gozo został wybrany przez Ministrstwo Gozo i Departament ds. Turystyki jako oficjalny film promujący wyspę Gozo! Nawiązaliśmy super współpracę, z której jesteśmy mega zadowoleni, bo możemy promować miejsca, które nas zachwycają. Już niebawem film będzie można zobaczyć w…

Read More Read More

Zachęcam wszystkich…

Zachęcam wszystkich…

Zachęcam wszystkich podróżujących po Polsce do pisania recenzji na trip advisorze, szczególnie recenzji zabytków. Nie nakłaniam tutaj do pisania pochlebnych peanów na temat czegoś co na to nie zasługuje, ale rzeczy naprawdę ciekawych i wartościowych. Plusy jakie w tym widzę to: 1. Większa ilość turystów która przyjedzie do danego miasta, zachęcona duża ilością recenzji (nawet nie chodzi o same pozytywne recenzje, ale ogólnie miasto które wiele atrakcji z dużą ilością recenzji bardziej zachęca do odwiedzenia),a jak wiadomo na turystach zarabiamy…

Read More Read More

Lubię te targi warzywno…

Lubię te targi warzywno…

Lubię te targi warzywno owocowe w Indiach. Można dostać smaczne, świeże lokalne ekologiczne produkty. Do tego są otwarte do późna, dzięki temu zakupy można zrobić wieczorem. #indie #podroze #jemprzeciez <- mój tag

Świt około szóstej rano na…

Świt około szóstej rano na…

Świt około szóstej rano na jakiejś stacji w polu. Pociąg zatrzymuje się, wychodzę na peron i jakieś dwie Grażyny czekają na inny pociąg. Krzyczą do mnie z daleka: – NIECH PAN ZADZWONI Ja lekkie wtf? No ale idę do nich, może coś się stało? – NIECH PAN ZADZWONI NO NIECH PAN COŚ ZROBI Podchodzę i pytam się o co chodzi? – PROSZĘ PANA NO NIECH PAN ZADZWONI DO TEJ KOBIETY CO MÓWI TEN MEGAFON ONA BARDZO NIEWYRAŹNIE MÓWI TE POCIĄGI…

Read More Read More

W tamtym tygodniu stuknął nam…

W tamtym tygodniu stuknął nam…

W tamtym tygodniu stuknął nam już 8 rok na emigracji w UK, a dzisiaj świętujemy 30 urodziny mireczka @goldboy i imieninki @kennyskrrt (。◕‿‿◕。) Mieliśmy najpierw wyjechać na pół roku, później zostać jeszcze na rok, ale zrobiło się nieco dłużej. Najważniejsze, że dalej trzymamy się w trójkę odkąd w podstawówce się poznaliśmy. Dzisiaj były gokarty, kręgle, a później niespodzianka dla dla obu Panów – czyli jazda na torze Panamerą Turbo S ( ͡° ͜ʖ ͡°) Jeśli jakieś mireczki lub mirabelki są…

Read More Read More

Wiecie czemu uważam napiwki…

Wiecie czemu uważam napiwki…

Wiecie czemu uważam napiwki za skrajną głupotę? Z jednego prostego powodu: bo biedniejszy płaci bogatszemu. Pomyślcie! Najczęściej (pewnie w 90% przypadków) przeciętny klient przeciętnej knajpy jest biedniejszy niż jej właściciel. Tymczasem właściciele knajp, a więc strona bogatsza, wymyślili sobie takie przekręt: przerzucimy część kosztów zatrudnienia naszych pracowników dodatkowo na klientów. Czyli zamiast płacić kelnerowi np. 3000 zł miesięcznie, płacą mu 2200, bo resztę dorobi sobie z napiwków. A więc poniekąd szantażem moralnym (te wszystkie brednie zwolenników napiwków) próbują wymusić na…

Read More Read More

Mirki i Mirabelki, właśnie…

Mirki i Mirabelki, właśnie…

Mirki i Mirabelki, właśnie zaczynam czterogodzinną sesję w symulatorze by jeszcze bezpieczniej Was przewozić do pracy, rodziny, na wakacje itd. itp. Trzymajcie kciuki! 🙂 #lotnictwo #samoloty #podroze #ciekawostki #symulatory

No i jest. Dwie już we…

No i jest. Dwie już we…

No i jest. Dwie już we wrześniu przespałem, więc cieszę się, że w końcu załapałem się na zorzę ( ͡° ͜ʖ ͡°) Piękny to był festiwal, były mocne momenty z różowymi kolorami, których niestety nie zdążyłem uchwycić aparatem. Widziałem już ją dziesiątki razy, ale zorza to dalej coś, co rozwala mi mózg. A prognozy mówią, że dziś dogrywka… #zwtravel #islandia #podroze #podrozujzwykopem #earthporn #fotografia #mojezdjecie i trochę #astrofoto #astrofotografia

Pora odpocząć od tej smutnej…

Pora odpocząć od tej smutnej…

Pora odpocząć od tej smutnej i nudnej p0lski. Dowiedziałem się wczoraj, że odziedziczyłem starą willę po jakieś ciotce ze Szwajcarii. Szybciutko więc spakowałem się i ruszyłem na samolot. Ogólnie super wyszło, bo mimo że ciotki nawet nie znałem to okazało się, że dom jest w super stanie, a poza nim zostawiła mi jeszcze świeżego Mercedesa i oryginalne alpejskie ciasteczka. #chwalesie #podrozujzwykopem #podroze #szwajcaria #pokazauto #nieruchomosci #mercedes

„Вокзал”…

„Вокзал”…

„Вокзал” („wokzał”), czyli „dworzec” – to słowo znane każdemu podróżnikowi, przemierzającemu przestrzenie byłego ZSRR. Niejeden raz zastanawiałem się nad etymologią tego wyrazu. „Zał” to po rosyjsku sala, może więc chodzi o twór w stylu „sala dla podróżnych”? Ale to „wok” do niczego nie pasowało. Okazuje się, że prawda leży zupełnie gdzie indziej… „Wokzał” jest fonetycznym zapisem londyńskiej dzielnicy „Vauxhall”. Istnieją dwie teorie, jak doszło do połączenia tych dwóch pozornie dalekich od siebie historii. Według pierwszej z nich, do dziewiętnastowiecznego Londynu…

Read More Read More